"Ślub od pierwszego wejrzenia": Agnieszka szczerze o publikowaniu w sieci zdjęć swojej córki Uczestnicy "Ślubu od pierwszego wejrzenia" przeżywają prawdziwy baby boom. Od początku 2022 roku rodzicami zostali Aneta i Robert z najnowszej, 6. edycji show, Joanna Lazar z 4. odsłony programu, a także Agnieszka i Wojtek z tej samej edycji. Agnieszka Antosik, niegdyś uczestniczka 2. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia", prawdziwą miłość znalazła dopiero po udziale w słynnym show. Teraz dowiadujemy się, że wraz z ukochanym Od kilku dni uwielbiana przez widzów Aneta ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" przebywa na rajskich wakacjach, a zdjęciami z urlopu dziewczyna chętnie dzieli się na swoim Instagramie. I to właśnie nowe zdjęcia uczestniczki 6. edycji hitowego programu stacji TVN, wywołały niemałe poruszenie wśród części fanów. Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak już od 5 lat tworzą zgrane małżeństwo. Uczestnicy "Ślubu od pierwszego wejrzenia" poznali się dopiero na planie. Choć od zakończenia emisji 3. sezonu programu w 2018 roku minęło już kilka lat, zakochani wciąż nie mogą oderwać od siebie wzroku. Zdradzili, czy planują odnowienie przysięgi Agnieszka właścicielka szkoły językowej i Marcin, menedżer hotelu, spodobali się sobie już na ślubie. Okazało się, że mają ze sobą dużo wspólnego. Oboje zbuntowali się przeciwko zasadom programu, unikając rozmów przed kamerami, manipulując eskpertami, kłamiąc co do swoich planów. Dzieki psychologom zmienili postawę. Widzowie "Ślubu od pierwszego wejrzenia" nie kryją zadowolenia. Pary dobrane przez nowe ekspertki programu TVN na pierwszy rzut oka spodobały się sobie. Jak na razie, po czterech odcinkach show, jedyne zgrzyty widać w relacji Marcina i Kingi. Mężczyzna chłodno podchodzi do swojej żony, w przeciwieństwie do pozostałych uczestników. Anita i Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" uczcili kolejną rocznicę ślubu. Dokładnie 17 marca 2018 roku uczestnicy trzeciej edycji kontrowersyjnego programu TVN powiedzieli sobie "tak", a to oznacza, że para właśnie świętowała czwartą rocznicę ślubu. Z tej okazji Anita pokazała na Instagramie romantyczne zdjęcia z mężem. Paulina odniosła się do oskarżeń Krzysztofa na temat ich rozstania. Już we wtorkowy wieczór widzowie programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" poznają decyzję uczestników 6. edycji Anita Szydłowska już od kilku lat jest w szczęśliwym związku z Adrianem Szymanikiem. Para poznała się dzięki ekspertom ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” i od programu stali się nierozłączni. Wielu fanów programu o ślubach mocno im kibicowało i do dzisiaj śledzi życie bohaterów reality show w mediach społecznościowych. Zagraniczne edycje „Ślubu od pierwszego wejrzenia” pokazały, że tak, więc stacja TVN również postanowiła wyprodukować kontrowersyjne show. Po pierwszej edycji posypała się lawina negatywnych komentarzy. Sprawę dodatkowo komplikował fakt, że uczestnicy pierwszego sezonu okazali się wyjątkowo źle dobrani. T5UiLoX. Paulina i Krzysztof na początku mieli duże trudności z dogadaniem się. Marcin i Agnieszka trzymali dystans i mieszkali oddzielnie. Natomiast Ania i Grzegorz zdawali się być idealnie dobraną parą. W finale "Ślubu od pierwszego wejrzenia" uczestnicy musieli podjąć decyzję, czy chcą zostać z wybranym przez ekspertów programu partnerem, czy chcą się rozwieść. Ostatecznie dwie pary zostały w małżeństwie, jedna zdecydowała się jednak na rozwód. W finałowym odcinku "Ślubu od pierwszego wejrzenia", pary zdecydowały, czy chcą kontynuować swoje związki, czy decydują się na i Grzegorz rozwiedli sięAnia i Grzegorz zdawali się być idealnie dobraną parą. Na ślubie zachowywali się, jakby znali się od zawsze. Po podróży poślubnej na Teneryfie nastąpił jednak kryzys. Grzegorz po powrocie do Polski stwierdził, że nic nie czuje do Ani. Para jednak starała się walczyć o małżeństwo, Ani bardzo zależało na mężu. Wydawało się, że to właśnie ta para ma szanse na trwały finałowym odcinkiem u Grzegorza znów pojawiły się wątpliwości. Ostatnie dni przed podjęciem decyzji, mężczyzna spędził u siebie w domu, żeby zastanowić się nad swoim finale jednak zgodnie stwierdzili, że chcą się rozwieść. - Z wielkim bólem Grzesiu powiem, że nie. Jest zbyt wiele różnic między nami, a główną są różne priorytety w życiu. Nie jesteś gotowy na niektóre zmiany. Nie myślisz przyszłościowo - wyjaśniła Podjąłbym taką samą decyzję, jak Ania - dodał Grzegorz. - Nie jestem gotowy na małżeństwo - i Grzegorz stwierdzili, że chcą się rozwieśćTVNPaulina i Krzysztof zostają w małżeństwiePaulina i Krzysztof na początku nie okazywali sobie zbyt dużej sympatii. Była to z pozoru najbardziej niedobrana para. Paulina była rozczarowana mężem, a Krzysztof nie potrafił przebić się przez niechęć żony. Przez cały okres małżeństwa mieli duże trudności z dogadaniem się. Krzysztof nawet wyprowadzał się od żony, jednak przed finałowym odcinkiem wrócił i para odbyła pierwszą poważną finale w rozmowie z ekspertami para okazywała sobie duże zainteresowanie. - Jestem wdzięczny za wybór żony - wyznał Program dał mi Krzysia, nową znajomość - dodała Paulina, przyznając, że ślub kosztował ją wiele podjęcia decyzji, czy chcą się rozwieść, czy spróbować, byli zgodni. Paulina i Krzysztof zdecydowali się dać sobie szanse. Oboje podjęli decyzję, że zostają w małżeństwie. - Decyzja jest taka sama, jak mojej żony. Zostaję w małżeństwie - powiedział Ja z chęcią przekonam się, jaki Krzyś jest - dodała miesiącu eksperci sprawdzili, jak wygląda ich małżeństwo. Ich zdaniem, sprawiali wrażenie, że dobrze się i Krzysztof zostają w małżeństwieTVNAgnieszka i Marcin w końcu zamieszkali razemZ kolei trzecia para - Agnieszka i Marcin na początku trzymali dystans. Mieszkali oddzielnie, spotykali się tylko w weekendy. Okazało się jednak, że eksperci dobrze ich dobrali, bo para szybko znalazła wspólny była zadowolona z doboru partnera. Zdecydowała się nie rozwodzić, co bardzo ucieszyło Marcina. - Chcę dalej poznawać Agnieszkę i spędzać z nią każdą chwilę - wyznał kamer było im łatwiej lepiej się poznać. Podjęli również decyzję o wspólnym i Marcin zostali razemTVNAutor: kb/ / Źródło: TVN Takie zachowania grożą rozwodem! Fot. ( Właśnie trwa drugi sezon „Ślubu od pierwszego wejrzenia” – programu, w którym małżonkowie poznają swoją drugą połówkę dopiero przy ołtarzu. Eksperyment społeczny budził mieszane uczucia już w zeszłym roku, ale mimo to producenci show zdecydowali się na kolejną edycję. Poprzednio żadna z zeswatanych przez ekspertów par nie przetrwała. Jak będzie tym razem? Finałowy odcinek już wkrótce, ale na chwilę obecną widzowie nie dają trzem małżeństwom szans na happy end. Ucz się zatem na cudzych błędach. Dzięki temu unikniesz rozwodu. Ania i Grzegorz Seks jako ucieczka od rozmów i problemów Ania i Grzegorz początkowo uchodzili za świetnie dobraną parę. Podczas ceremonii zaślubin uśmiechy nie schodziły im z ust, a w trakcie wesela doskonale bawili się w swoim towarzystwie. Dość szybko zdecydowali się też na pierwszy namiętny pocałunek. Idylla trwała również w czasie podróży poślubnej. Przynajmniej na początku. Choć para nadal ciągle się przytulała i całowała, Grzegorz przed kamerami opowiadał o swoich wątpliwościach. Przyznał, że nie jest zakochany w Ani i nie wie, czy kiedykolwiek się w niej zakocha. Dodał, że brakuje mu „efektu wow” i „tej iskry”, gdy z nią przebywa. Fot. ( Po powrocie do Polski zakomunikował to żonie i wtedy zaczął się prawdziwy dramat. Ania była zrozpaczona i nie potrafiła znaleźć się w nowej sytuacji. Grzegorz – zamiast ją pocieszyć – na imprezie podrywał inną dziewczynę. Kryzys w ich małżeństwie trwał przez kilka dni, kiedy oboje przebywali w rodzinnym mieście Grzegorza, Siedlcach. Po przyjeździe do Krakowa, skąd pochodzi Ania, stopniowo ich relacja zaczęła się poprawiać. Tutaj małżonkowie popełnili jednak podstawowy błąd, który może doprowadzić ich do rozwodu. Mowa o seksie traktowanym jako ucieczka od rozmów i problemów. Podczas gdy nocami para jest ze sobą wyjątkowo blisko, w ciągu dnia nie potrafi ze sobą porozmawiać. Trudne tematy są starannie omijane w dialogu, zwłaszcza przez Grzegorza. Ania z jednej strony chciałaby wiedzieć, na czym stoi, z drugiej obawia się jednak wprost zapytać męża, czy będzie chciał z nią być po zakończeniu eksperymentu. Grzegorz z kolei – choć nocami bardzo czuły – w ciągu dnia staje się zdystansowany. Traktowanie seksu jako alternatywy dla szczerej rozmowy nigdy nie jest dobre dla związku. Pamiętaj o tym i nie popełniaj tego błędu w swoim małżeństwie. Fot. ( Agnieszka i Marcin Związek na odległość Nie od dziś wiadomo, że związek na odległość ma nikłe szanse na przetrwanie. Tymczasem na taką relację zdecydowała się druga para programu – Agnieszka i Marcin. Choć początkowo wydawało się, że zostali przez ekspertów dobrani wręcz idealnie – bo są eleganccy, poważni i rozsądni – z czasem dało się zauważyć, że w ich relacji brakuje spontaniczności. Każde wyjście, każdy wyjazd, każde spotkanie muszą być starannie zaplanowane. W szczegółowych planach wspólnego życia brakuje jednak miejsca na określenie, kiedy zamieszkają razem. Dlaczego związek na odległość może poskutkować rozwodem? Przede wszystkim w takiej relacji ciągle wystawiane na próbę jest wzajemne zaufanie. Nie widujemy partnera codziennie, więc nie wiemy, co robi i z kim przebywa. Telefon czy rozmowa na portalu społecznościowym nie zastąpią kontaktu i nie zapewnią bliskości partnerom. Druga kwestia to inicjatywa - w tradycyjnym związku jest wiele sposobów na to, by wzajemnie się zaskakiwać i okazywać sobie czułość. W związku na odległość jest to utrudnione. Nawet jeśli początkowo zapał jest duży, z czasem może osłabnąć. Fot. ( Paulina i Krzysztof Upór i zaciętość Trzecia para ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” to istna mieszanka wybuchowa. Ona poukładana i poważna, on wulkan energii i spontaniczności. Ona wszystko bierze na serio, on ze wszystkiego żartuje. Natomiast tym, co ich łączy, są upór i zaciętość. Niestety, takie podejście do związku nie wróży najlepiej. Choć wiele mówi się o tym, że „przeciwieństwa się przyciągają”, to narzucanie partnerowi swoich racji i próba zmieniania go pod własne wyobrażenia nigdy nie kończy się dobrze. W związku podstawą powinno być wzajemne zrozumienie i przekonanie o tym, że nikt nie jest idealny. Jeśli w partnerze dostrzegamy wyłącznie jego wady, z czasem zaczynają one urastać do rangi przeszkody nie do przeskoczenia. Przestajemy zauważać, że druga osoba ma też zalety, bo skupiamy się na tym, co nam w niej przeszkadza. Takie podejście może doprowadzić tylko do jednego finału – do rozwodu. Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia