In the list of the best ski resorts in Zakopane, the ski resort Szymoszkowa is top with 2.8 out of 5 stars. The largest ski resorts offer up to 4 kilometres of slopes ( Szymoszkowa, Harenda ). The highest ski resorts for skiing in Zakopane extend up to an altitude of 1,987 metres ( Kasprowy Wierch – Zakopane ).
Just a few miles from the Slovak border in south central Poland, Zakopane is a resort town in the Tatra Mountains, popular with skiers in winter and with hikers and climbers year-round. In the late 18th and early 19th centuries, Zakopane grew into Poland’s most visible art colony, a hotbed of culture ended by Soviet influence after World War II.
Apartamenty pod Orłem Zakopane: Szybki spacer po naszym apartamencie Kozica z widokiem na Giewont! Jasny, przestronny, z miejscem
438 views, 10 likes, 1 loves, 0 comments, 3 shares, Facebook Watch Videos from Nadleśnictwo Sieniawa, Lasy Państwowe: Kolejna zabawa w ramach warsztatów
26.07.2017. „Spacer nad rzeką” to powieść obyczajowa opowiadająca o zawiłych relacjach ludzi, którym przyszło zmierzyć się z decyzjami zbyt ciężkimi do udźwignięcia w pojedynkę. Historia o wielu twarzach miłości, o uczuciu spełnionym, ale i nieszczęśliwym, o nadziejach, wyrzutach sumienia i oczekiwaniu na swoją szansę.
events / news / news / seasons / sport / why zakopane / winter / zakopane January 11, 2023 by Zakopane.com · puuublished January 11, 2023 · Last Modified January 14, 2023
146 piste maps/trail maps in Poland (Polska) Feedback for the Skiresort.info Team? Please use this form ». Piste map/trail map of the ski resort in Zakopane and of nearby ski resorts. Piste maps/trail maps around Zakopane.
The cheapest way to get from Zakopane to Rožmberk nad Vltavou costs only 1 727 Kč, and the quickest way takes just 7 hours. Find the travel option that best suits you.
210 views, 4 likes, 0 loves, 0 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from Zakopane z psem: Na Antałówkę
Zakopane z psem. 2,082 likes · 1 talking about this. Głównym celem projektu www.zakopanezpsem.pl jest pozyskiwanie środków dla trzech fundacji pomagającyc
alFj. Strona głównaGóryDroga pod Reglami zimą (plus Dolina ku Dziurze i Dolina za Bramką) Droga pod Reglami to cieszący się sporą popularnością szlak turystyczny, wytyczony pomiędzy Zakopanem a Doliną Chochołowską. To dobra okazja do niedługiego spaceru albo przejścia pomiędzy paroma dolinami w północnej części Tatr. Dziś chcę zobaczyć, jak wygląda ona zimą oraz odwiedzić parę krótkich, nieznanych mi jeszcze dolinek. Obecna pogoda w Tatrach jest dobra na łatwy spacer, ale już niekoniecznie dobra na wysokogórskie wyjście. Postanowiłem więc urządzić sobie dłuższe przejście po kilku miejscach, których wcześniej nie miałem jeszcze okazji odwiedzić. W pierwszej części dnia wszedłem między innymi na Rusinową Polanę i Gęsią Szyję, teraz pora na zwiedzanie Drogi pod Reglami. Droga pod Reglami w zimie – podstawowe informacje To jeden z najłatwiejszych szlaków, jakie udostępniono na terenie Tatr. Ciągnie się od Zakopanego do Doliny Chochołowskiej i prowadzi północnym skrajem Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jego nazwa wywodzi się z faktu, że prowadzi poniżej zboczy paru pagórków w reglowej części gór. Mowa oczywiście o obecnej nazwie. Bo kiedyś, parę wieków temu, na szlak mówiono Żelazna Droga i był ważnym dla przemysłu hutniczego połączeniem pomiędzy Doliną Kościeliską a Kuźnicami. Obecna długość trasy wynosi nieco ponad 12 kilometrów i wymaga pokonania około 450 metrów podejść i zejść. Przejście całości zajmie mniej więcej 3 – 4 godziny, choć tak na prawdę, to mało kto porywa się na całą Drogę pod Reglami. Ludzie o wiele częściej wykorzystują ją do krótkich spacerów albo poruszania się pomiędzy licznymi reglowymi dolinami, które mają początek właśnie przy tej trasie. Szlak na przeważającym odcinku oznaczony jest czarnymi symbolami. Dopiero za Doliną Kościeliską, na kilku ostatnich kilometrach kolor zmienia się na zielony. Trudności praktycznie nie występują. Podejścia są krótkie i łagodne, a ścieżka przeważnie szeroka i wygodna. Dozwolona jest jazda rowerem, a zimie i na nartach. Jest to również jedno z dwóch miejsc w Tatrach (obok Doliny Chochołowskiej), gdzie wolno wchodzić z psem. Co do sprzętu, to nawet zimą nie potrzeba tu wiele. Przy śliskiej nawierzchni mogą pomóc raczki (raki to chyba za wiele, a na kilku fragmentach i tak będzie je trzeba ściągać), a przy większej ilości śniegu lub błota warto założyć stuptuty. Na kraniec szlaku znajdujący się w Zakopanem najlepiej dość piechotą. Nawet z dworca nie jest tu szczególnie daleko. Z kolei gdy poruszamy się samochodem, dobrą opcją będzie zostawienie go na parkingu w okolicach skoczni narciarskiej (Wielka Krokiew). Wrócić też nie będzie trudno. Dolina Chochołowska to jeden z najpopularniejszych kierunków turystycznych, przez cały rok obsługiwany przez liczne prywatne busy. Kursy zaczynają się nawet przed 7-mą rano i trwają do późnych godzin wieczornych. Koszt przejazdu to 6 zł, natomiast sam wstęp na opisywane tu szlaki jest bezpłatny. Uwaga: Drogi pod Reglami nie należy mylić ze Ścieżką nad Reglami. Choć szlaki prowadzą mniej więcej równolegle, ten drugi znajduje się wyżej, jest trudniejszy, a jego przejście zajmuje co najmniej 2 razy dłużej niż opisywanej tu trasy. Zimą przez Drogę pod Reglami – relacja Kończąc poprzednią wycieczkę znajduję się w Cyrhli, a więc parę kilometrów od wschodniego krańca Drogi pod Reglami. Najwygodniej byłoby teraz wsiąść w jeden z wracających z Palenicy busików i dojechać nim chociaż w okolicę ronda w Kuźnicach. Wybieram jednak opcję pieszą i przez około pół godziny idę po prostu wzdłuż drogi. Najpierw poboczem, później pojawia się chodnik. W końcu udaje mi się dotrzeć pod przystanek Murowanica w Kuźnicach, gdzie teoretycznie zaczyna się szlak. Coś, teoria teorią, ale w praktyce żadnego początku tu nie ma. W okolicy przystanku ani przy pobliskim hotelu nie ma śladu po czarnych oznaczeniach. Powinny gdzieś tu być, jednak sam nie potrafię ich odszukać. Postanawiam więc po prostu kierować się mapą. Wiem, że w końcu trafię na te czarne symbole, bo w przeszłości zdarzyło mi się przecież wędrować fragmentami tego szlaku, choćby przy powrocie z Sarniej Skały. Z Murowanicy docieram do kuźnickiego ronda i skręcam w lewo. Przechodzę przy terenie pobliskiego stadionu lekkoatletycznego, gdzie właśnie odbywają się jakieś zawody narciarskie, a następnie udaję się w stronę skoczni narciarskiej. Ta ulica pełna jest ludzi, zaparkowanych samochodów i straganów z wszelaką gastronomią i pamiątkami. I to właśnie tam, na najbliższym zakręcie trafiam na pierwsze tabliczki informujące o Drodze pod Reglami. Pod jedną z restauracji stoi kilka drogowskazów, które kierują na pobliskie szlaki oraz do lokalnych atrakcji. Być może ten wcześniejszy, i tak niezbyt ciekawy fragment trasy został zlikwidowany. Pierwsze oznaczenia Drogi pod Reglami na terenie Zakopanego. W tle skocznia narciarska Wielka Krokiew. Ruszam w kierunku wskazywanym przez drogowskazy. Przez chwilę idę w tłumie pomiędzy restauracjami, następie ostro skręcam i odbijam w kierunku skoczni. Tam ponownie zakręt i trochę marszu wzdłuż płotu. Po paru minutach jestem na granicy lasy, w trochę spokojniejszej okolicy. Skręcam na zachód i zaczynam iść szeroką, wygodną drogą wzdłuż drzew. Po prawej stronie mam mały stok narciarski, a dalej coś w stylu parku z ulepionymi ze śniegu atrakcjami. Z daleka rozpoznaję między innymi wysoką piramidę i fragment zamkowego muru. Tereny rekreacyjne w pobliżu skoczni. Na pierwszym planie stok narciarski, dalej park Snowlandia. Oprócz mnie, po szlaku spaceruje też wiele innych ludzi. Cześć ma ze sobą dzieci na sankach, inni prowadzą psy. Ciężko tu o spokój, choć wraz z oddalaniem się od centrum miasta tłum będzie się stopniowo przerzedzał. Droga pod Reglami w okolicach Zakopanego. Po kilkuset metrach ścieżka dociera nad brzeg Białego Potoku, a później skręca w stronę wylotu Doliny Białego. To jedna z wielu krótkich dolin reglowych, do jakich można dojść tym szlakiem. I jedna z tych, które naprawdę polecam kiedyś odwiedzić. Wylot Doliny Białego. Tuż przed wejściem na teren doliny szlak zawraca i znów kieruje mnie na skraj lasu. Wspinam się parę metrów do góry, po czym trafiam na krajobraz, który na Drodze pod Reglami będę widział jeszcze wiele razy: po jednej stronie drzewa, po drugiej jakaś polana, a w oddali zabudowania Zakopanego lub jakiejś pobliskiej miejscowości. Przejście drogą na granicy kolejnej polany. Po paru minutach przy szlaku pokazuje wysoki na kilkanaście metrów wodospad. Nosi nazwę Spadowiec i jest jedną z fajniejszych atrakcji na tym odcinku. Zatrzymuję się przy nim na chwilę, po czym kontynuuję przejście na zachód. Wodospad Spadowiec przy Drodze pod Reglami. Kolejny odcinek to przejście kilkuset metrów skrajem dużej polany, po czym docieram do wylotu kolejnej dolinki, noszącej nazwę Ku Dziurze. Wchodzę w nią i spędzam tam trochę czasu. Fajne, godne uwagi miejsce, które dokładniej opiszę w dalszej części tego artykułu. Przejście skrajem polany z widokiem na osiedle Spadowiec. Idąc dalej czarnym szlakiem, po kilku minutach przeprawiam się przez Strążyski Potok, a następnie trafiam do wylotu Doliny Strążyskiej. Tam jeszcze nie miałem okazji zaglądać i dziś niestety, również się to nie wydarzy. Doba ma swoje granice, więc będzie musiało zostać na inny spacer. Strążyski Potok. Parę następnych kilometrów powtarza to, co już dobrze znam. Przejście skrajem lasu, minięcie paru polan. Jedyną różnicą jest to, że faktycznie, im dalej Zakopanego, tym mniej turystów na trasie. Po drodze mijam też wejście do Doliny za Bramką, którą postanawiam odwiedzić. Jest niedługa, więc zajęło to tylko chwilę. Dokładniejsza relacja z przejścia będzie pod koniec tego tekstu. Znów trochę marszu przy lesie… …a take skrajem jakiejś polany. Kawałek dalej docieram do wylotu Doliny Małej Łąki, gdzie szlak kieruje mnie w stronę drogi wojewódzkiej 958. Na szczęście, tuż przed wejściem na ulicę skręcam w lewo i zaczynam iść umiarkowanie zalesionym terenem kawałek od szosy. Fragment kawałek od drogi za wylotem Doliny Małej Łąki. Na tym odcinku szlak ma już formę wąskiej ścieżki. Coraz ciężej spotkać też innych turystów. Co jakiś czas zbliżam się do drogi, by później znów od niej oddalić. Cały czas słyszę przejeżdżające samochody, chociaż nie przeszkadza mi to jakoś mocno. Sporo czasu spędzam w lesie, czasem odwiedzając jakąś polanę. Mijam też wejście do kolejnej z reglowych dolinek: Staników Żleb. Tę znam dość dobrze – szedłem nią jakiś miesiąc temu podczas mojego zimowego wejścia na Małołączniak. Niezbyt częsty przypadek odcinka, gdzie las mam po obu stronach ścieżki. W pewnym momencie szlak schodzi do poziomu ulicy i kieruje mnie na chodnik wzdłuż ruchliwej drogi wojewódzkiej. Niestety, ten kawałek nie będzie zbyt przyjemny. Chwila przejścia wzdłuż drogi 958. Mijam wejście do Doliny Kościeliskiej, a później maszeruję jeszcze niemal kilometr po niezbyt dokładnie odśnieżonym chodniku. Na wysokości ośrodka narciarskiego Biały Potok schodzę w końcu z drogi i poruszam się chwilę wśród samochodów wjeżdżających i wyjeżdżających z parkingu pod wyciągiem. Ośrodek narciarski Biały Potok. Przechodzę dołem stoku, a następnie ruszam dalej szlakiem pomiędzy lasem a kolejną rozległą polaną. Po paru minutach jestem już przy wylocie Doliny Lejowej – kolejnych z tych nielicznych, gdzie jeszcze nie miałem okazji wędrować. Przejście przez Lejowy Potok przy wylocie z doliny. Mijam kilka drewnianych domków, a następnie wchodzę do lasu i idę pomiędzy drzewami jakieś kilkaset metrów. Później na horyzoncie pojawia się parę pagórków oraz duża, ostatnia już polana na tym szlaku. To Siwa Polana w Dolinie Chochołowskiej, jedna z ostatnich atrakcji, jakie odwiedzę na Drodze pod Reglami. Kawałek przed wejściem na Siwą Polanę. Docieram do granicy polany, gdzie skręcam w lewo i idę chwilę jej skrajem. Stąd mam niezły widok na wszystkie znajdujące się na niej chatki i kilka przygotowanych dla turystów atrakcji. Widok na rozległe tereny Siwej Polany. Po kilku minutach trafiam na pierwszą, a zarazem ostatnią przeszkodę na tym szlaku. Nagle teren robi się podmokły, a zmieszany z wodą śnieg nie za bardzo jest jak obejść. Muszę bardzo ostrożnie stawiać kroki, by nie wpaść zbyt głęboko i nie przemoczyć butów. Podmokły teren tuż przez końcem szlaku. Po przeprawie idę jeszcze chwilę przed siebie i w końcu docieram do szerokiej drogi prowadzącej przez Dolinę Chochołowską. To tu znajduje się zachodni koniec Drogi pod Reglami. Koniec (albo i początek) Drogi pod Reglami w Dolinie Chochołowskiej. Odbijam na północ i przez kolejnych kilkanaście minut idę w kierunku parkingu. Tam wsiadam do czekającego już busa, chwilę czekam, a później jestem już w drodze do Zakopanego. Na dworcu przesiadam się na połączenie do Krakowa, którym przez kolejne około 3 godziny wracam do domy. Doliny Ku Dziurze i Za Bramką zimą – opisy przejść Tu wrócę jeszcze do dwóch krótkich dolinek, które odwiedziłem podczas spaceru Drogą pod Reglami. Wolałem zostawić je na koniec, by tam mieć ciągłość jednego szlaku i dopiero później opisać wszelkie dłuższe zejścia z trasy. Dolina ku Dziurze i Jaskinia Dziura Wejście do doliny znajduje się bezpośrednio przy czarnym szlaku, na wysokości zakopiańskiego osiedla Spadowiec. Trasa oznaczona jest na niebiesko, mierzy niecały kilometr, a jej przejście w obu kierunkach nie powinno zająć dłużej niż godzinę. Na końcu znajduje się ciekawa, udostępniona do zwiedzania jaskinia. Wejście do Doliny ku Dziurze. Po przejściu przez mały mostek nad Potokiem ku Dziurze mijam jeszcze parę tablic informacyjnych, a później od razu trafiam w zalesiony, ograniczony pagórkami teren. Ścieżka zaczyna piąć się do góry, w mniej więcej jednostajny, niezbyt męczący sposób. Początek szlaku przez Dolinę ku Dziurze. Dalej jest… w sumie tak samo. Szlak przy potoku, stałe nachylenie i las dookoła. Nie ma za bardzo co opisywać, choć muszę przyznać, że krajobraz jest ładny i dolinka póki co bardzo mi się podoba. Po kilkunastu minutach docieram do skały, pod którą prowadzi nieco bardziej strome podejście ubezpieczone drewnianą barierką. Mam co prawda raki w plecaku, ale szczerze mówiąc, nie chce mi się ich ubierać na ten krótki odcinek. Łapię się więc barierki i jakoś wdrapuję po tym śliskim, pełnym ubitego śniegu podejściu. Podejście do Jaskini Dziura. Po dotarciu pod skałę zauważam, że w jej dolnej części znajduje się około 2 metrowej wysokości otwór. Wyciągam z plecaka czołówkę, zakładam na głowę i wchodzę do środka. Jaskinia Dziura – wejście. Teren wewnątrz nieco się rozszerza i zaczyna prowadzić w dół. Początkowo, własne światło nie jest jeszcze potrzebne. W suficie znajduje się bowiem inny otwór, który doświetla wnętrze groty. Po jego minięciu robi się ciemniej i tam warto już włączyć latarkę. Podłoże, którym się poruszam, pełne jest starych, brązowych liści. Poza tym jest jednak dość sucho i schodzi się wygodnie. Szerokim korytarzem można wejść jakieś 50 metrów wgłąb jaskini. Na końcu, po lewej stronie, znajduje się niewielkie zagłębienie w skale, ale poza nim nie ma raczej żadnych innych odnóg – a przynajmniej nie takich łatwo dostępnych. Tuż za wejściem do jaskini. Pod sufitem można dostrzec kilka punktów asekuracyjnych dla wspinaczy. Widok z końca korytarza w stronę otworu wyjściowego. Po zwiedzaniu czego się da wracam na górę i opuszczam jaskinię. Teraz czeka mnie to śliskie zejście przy barierkach. Nie mam jednak ochoty pchać się tam po raz drugi, więc decyduję na skrót przez pełne śniegu zbocze. Tak ciekawiej, a przy tym o wiele szybciej i pewnie też bezpieczniej. Dalej nie ma już żadnych trudności. Po prostu schodzę sobie łagodną ścieżka nad strumieniem, ciesząc się otoczeniem doliny. Po kilkunastu minutach jestem z powrotem na Drodze pod Reglami. Powrót przez Dolinę ku Dziurze. Dolina za Bramką Drugą z odwiedzonych przede mnie reglowych dolinek była Dolina za Bramką. Ta również ma niecały kilometr długości (tak naprawdę to więcej, ale dalsza część jest nieudostępniona turystom) i oferuje niecałą godzinę spaceru tam i z powrotem. Szlak przez nią oznaczony jest kolorem zielonym, a wejście znajduje na południe od osiedla Krzeptówki. Po zejściu z Drogi pod Reglami mijam szlaban, kilka tablic i trafiam na prowadzącą przez las ścieżkę nad strumieniem. Nosi on nazwę Potok zza Bramki i będzie mi towarzyszył aż do końca szlaku. Krajobraz kawałek za wejściem do doliny. Niedaleko od początku szlaku, po jego prawej stronie znajdują się Jasiowe Turnie – grupa kilku wysokich skał o ciekawych kształtach. Ponoć jest na na nich sporo dość trudnych dróg wspinaczkowych. Idąc dalej, trzymam się strumienia i stopniowo zdobywam wysokość. Po drodze mijam kilka ciekawych skałek, ale dopiero pod koniec tej trasy trafiam na coś bardziej spektakularnego. W pewnym momencie po obu stronach ścieżki wyrastają wysokie na kilkadziesiąt metrów ściany tworzące wąską bramę. Mostek nad potokiem gdzieś w środku szlaku. Skalna brama będąca główną atrakcją doliny. Kawałek dalej szlak zbliża się do strumienia i zdaje w nim znikać. Przez chwilę nie wiem, co robić, ale w końcu dostrzegam, że dalej też są ślady. Jakoś przeskakuję po kamieniach i idę jeszcze kilkadziesiąt metrów wgłąb doliny. Później ciężko poruszać się nawet w ten sposób. Czy to już koniec? Nie widzę żadnej tabliczki, nie mam pojęcia, czy wciąż jestem na szlaku. Znów się rozglądam i po chwili w oczy rzuca mi się zielono-biała kropka na jednym z drzew. A więc to tu jest koniec. W końcówce szlak praktycznie łączy się we strumieniem. Przechodzę na drugą stronę potoku, docieram do drzewa i symbolicznie dotykam kropki. Szlak zaliczony w całości, choć tak na dobrą sprawę, to równie dobrze, zamiast pchać się przez wystające z wody kamienie, mogłem skończyć wędrówkę na wysokości skalnej bramy. Dobra, pora wracać. Schodzę do potoku, jakoś dostaję na drugą stronę, po czym docieram do bramy. Później jest już łatwo. Przez kilka, może kilkanaście minut maszeruję szlakiem wzdłuż strumienia, aż dochodzę do wylotu doliny. Tam skręcam w lewo i kontynuuję spacer Drogą pod Reglami. Przejście przez Potok zza Bramki. Jedna z mniejszych skałek mijanych w drodze powrotnej. Podsumowanie wycieczki Myślę, że ocenę tej wycieczki warto podzielić na dwie części. Jedna będzie dotyczyć Drogi pod Reglami, druga tych krótkich, reglowych dolinek, które zdecydowałem się dodatkowo odwiedzić. Zacznę jednak od dolinek. Obie bardzo mi się podobały i dostarczyły trochę wrażeń. Krótkie, ale bardzo klimatyczne i oferujące różnorodne atrakcje. Co więcej, nie są też zbyt popularne, więc da się w nich zaznać nieco spokoju. Myślę, że kiedyś jeszcze chętnie je odwiedzę. A co do Drogi pod Reglami: cóż, nie jest to jakiś nadzwyczaj ciekawy szlak. Część jest pełna tłumów, kiedy indziej trzeba męczyć się na chodnikach przy ruchliwych ulicach. Widoki bywają monotonne i tak naprawdę, to tylko parę fragmentów uważam za godne uwagi. Myślę, że jest w Tatrach mnóstwo fajniejszych tras, a tę warto wykorzystywać głównie w celu krótkich, łatwych spacerów, gdy pogoda nie pozwala iść gdzie indziej albo po prostu do poruszania się pomiędzy bardziej atrakcyjnymi dolinami reglowymi. Mapa całego opisanego tu przejścia:
Wycieczkę rozpoczynamy u zbiegu ulic Krupówki i Kościeliskiej. Trasa spaceru w całości przebiega ul. Kościeliską (powrót tą samą drogą). Podczas wycieczki zwiedzimy zabytkowy kościół, kaplicę i cmentarz na Pęksowym Brzyzku, dwa muzea stylu Zakopiańskiego (w willi “Koliba” oraz Inspiracje), a także obejrzymy zabytkową zabudowę znajdującą się przy ul. Kościeliskiej nazywanej “żywym skansenem Zakopanego”. Etapy wycieczki Kliknij w etap, aby uzyskać więcej informacji Kościół na Pęksowym Brzyzku Drewniany kościółek pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej jest najstarszym tego typu zabytkiem w Zakopanem. Pierwsza część kościoła została wybudowana w 1847 roku przez Sebastiana Gąsienicę Sobczyka wspieranego przez okolicznych mieszkańców. Kaplica Gąsieniców na Pęksowym Brzyzku Kaplica Gąsieniców była pierwszym budynkiem sakralnym na terenie została dzięki staraniom Pawła Gąsienicy około roku 1800, stała się też kaplicą nagrobną dla niego i jego żony Reginy. Jak głosi legenda, fundusze na jej budowę zostały pozyskane z łupów zbójników, którzy w ten sposób chcieli odpokutować za swoje grzechy. Cmentarz na Pęksowym Brzyzku Cmentarz na Pęksowym Brzyzku Cmentarz na Pęksowym Brzyzku, najstarsza nekropolia w Zakopanem, została założona w połowie XIX wieku. Znajduje się przy ul. Kościeliskiej, na tym samym terenie co kościół pw. Restauracja U Wnuka Budynek mieszczący pierwszą karczmę w Zakopanem został wybudowany w połowie XIX wieku przez Józefa Krzeptowskiego – brata słynnego Sabały. Od 1870 roku w budynku działał pierwszy sklep, pierwsza karczma i pierwszy urząd pocztowy prowadzone przez Samuela Riegelhaupta. Zabytkowe zagrody rodziny Gąsieniców Bednarzów w Zakopanem Przy ul. Kościeliskiej 38 i 40 stoją dwie zabytkowe zagrody rodziny Gąsieniców Bednarzów. Obie zostały wybudowane w 1880 roku. Chata pod numerem 38 składa się z dwóch izb, sieni oraz przybudówki. Pierwszym jej właścicielem był Kazimierz Gąsienica Bednarz. Willa Koliba Przy ul. Kościeliskiej 18, za mostkiem, pomiędzy drzewami, stoi pierwsza willa zaprojektowana w stylu zakopiańskim przez Stanisława Witkiewicza – „Koliba”. W willi znajduje się Muzeum Stylu Zakopiańskiego im. Stanisława Witkiewicza (filia Muzeum Tatrzańskiego). Wewnątrz możemy zapoznać się z ciekawą ekspozycją historyczno-etnograficzną. Muzeum Stylu Zakopiańskiego Przy ul. Droga do Rojów 6 stoi zabytkowa, XIX-wieczna Chałupa Gąsieniców Sobczaków – jeden z najcenniejszych zabytków budownictwa ludowego w Zakopanem. Drewniana chałupa o konstrukcji zrębowej, z dachem krytym gontem, początkowo jednoizbowa, została wybudowana 1830 roku. POWRÓTPowrót tą samą NIEPEŁNOSPRAWNYCHNa całej długości ul. Kościeliskiej znajduje się wąski chodnik. Istnieje konieczność pokonywania krawężników. Potrzebna jest pomoc sprawnej Stylu Zakopiańskiego w Willi “Koliba” jest niedostępne dla osób niepełnosprawnych (schody prowadzące do wejścia oraz schody w środku)Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej na Pęksowym Brzyzku jest w sposób umiarkowany dostępny dla osób niepełnosprawnych (2 schodki przed wejściem)Cmentarz na Pęksowym Brzyzku jest dostępny dla osób niepełnosprawnych (kamienny chodnik)Muzeum Stylu Zakopiańskiego “Inspiracje” jest dostępne dla osób niepełnosprawnych (przed wejściem znajduje się podjazd, a ekspozycja muzealna prezentowana jest na jednym piętrze bez konieczności pokonywania schodów)
Długość 2,6 km, podejścia 297 m, czas 1:15h Na początku lat 50 tych XX w. prowadzono w tym miejscy poszukiwania rudy uranu. Pozostałością po nich są dwie sztolnie. Ta dolina jest inna niż pozostałe doliny tatrzańskie. Głęboko wcięta i krótka, wspina się bystro pod północne zbocza Giewontu by na koniec, ponad niewielkim wodospadem, wznieść się do góry ostrymi żlebami. Szlak wówczas trawersuje zbocze by dotrzeć do Ścieżki nad Reglami, z której poprzez prześwity między drzewami, dostrzec można leżące w dole Zakopane. Jeszcze lepiej – na wyciągnięcie ręki – widać Zakopane z położonej nieco na wschód Sarniej Skały. Z tego miejsca odsłania się też wyjątkowy widok bliskich już stromych ścian Giewontu. Ścieżką nad Reglami można z Doliny Białego dotrzeć do Doliny Strążyskiej lub na Halę Kalatówki. Na krótki spacer Doliną Białego do wodospadu wystarczy nawet jedna godzina, więc wybrać się tu można prosto z pociągu bądź z samochodu pozostawionego na parkingu pod Krokwią zaraz po przyjeździe do Zakopanego. W Dolinie Białego najbardziej urzeka sam potok – pędzący przez głazy, kaskady i baniory – zawsze tuż przy ścieżce, dobrze widoczny i dobrze słyszalny. ładowanie mapy - proszę czekać... 2. Dolomitowy wąwóz: 3. Sztolnie: 4. Siwarowy Żleb: 5. Wodospad na Białym Potoku: 6. Przełęcz: 7. Polana Białego: 8. Dolina Sucha: 1. Dolina Białego TPN: nazwa markera utworzony na odległość od aktualnej pozycji 1. Dolina Białego TPN Skrzyżowanie szlaków: czarnego wiodącego Drogą pod Reglami oraz żółtego prowadzącego Doliną Białego, najpiękniejsza i jednocześnie położona najbliżej Zakopanego dolina reglowa, jest najczęściej celem pierwszych spacerów w Tatrach. Malowniczy charakter nadają dolinie strome zbocza regli, częste bramy i iglice skalne i wyrzeźbione w wapieniach koryto potoku Białego o wyjątkowo dużym spadku, z kaskadami i baniorami. Roślinność doliny osłoniętej od południa masywem Giewontu ma charakter wysokogórski, są tu na przykład stanowiska kosodrzewiny.. 2. Dolomitowy wąwóz Skalne bramy i rwący Białego to typowy wąwóz dolomitowy o wąskich, V-kształtnych ścianach i licznych skalnych bramach. Płynący jej dnem potok wyróżnia się największym w Tatrach średnim spadkiem - do 180 m/km. 3. Sztolnie Miejsce po poszukiwaniach początku lat 50 tych XX w. prowadzono w tym miejscy poszukiwania rudy uranu. W trakcie prac cała dolina była zamknięta i pilnie strzeżona. Pozostałością po nich są dwie sztolnie - niższa ma długość 270 m, a wyższa 400 m. 4. Siwarowy Żleb Pod rozwidleniem Doliny w zachodnim stoku Krokwi (1378 m) znajduje się na wysokości ok. 1000 m, tuż poniżej rozwidlenia Doliny Białego. Nazwa żlebu pochodzi od słowa sywar (szuwar) oznaczającego w góralskiej gwarze kwaśne trawy. 5. Wodospad na Białym Potoku Dolina się rejonie znajdującego się poniżej mostka pochyłego wodospadu dolina rozdziela się na dwie odnogi: południowo-zachodnią Dolinę Suchą oraz południowo-wschodnią bezimienną dolinę, którą szlak prowadzi w górę ku Ścieżce nad Reglami. 6. Przełęcz Obok skalistej przechodzi przełęczą pomiędzy Doliną Suchą a bezimiennym południowo-wschodnim odgałęzieniem Doliny Białego . Na południe od przełęczy wznosi się skalisty wierzchołek Igły (1207 m). 7. Polana Białego Część dawnej Hali na wypłaszczeniu zbocza Doliny Suchej dawna polana pasterska nie jest dostępna ze ścieżki szlaku i powoli zarasta lasem. 8. Dolina Sucha Skrzyżowanie szlaków: zółtego biegnącego Doliną Białego oraz czarnego prowadzącego Ścieżką nad Sucha to górne, zachodnie odgałęzienie Doliny Białego, sięgające pod skaliste pionowe ściany Giewontu Długiego. Kiedyś stanowiła pasterską Halę Białego z Polaną Białego, obecnie pustą i zarastająca lasem.